|
Miałem wrażenie przez cały mecz, że Fulham nas lekceważyło, mieli nastawienie, podkręcą tempo dwa, trzy razy i wygrają bez większych problemów, i tak się stało...
Pozytywów po tym meczu za wiele nie ma:
- strzelona bramka
- przyzwoita gra Bitona, Wilka, Diaza.......
- asysta Garguły
- niespalenie się Bruda
Trudno więcej znaleźć.
p.s. Jak Robert nie chce wracać do Holandii, to lepiej żeby zauważył co wyrabia Kew, przecież cierpliwość Bogusława też ma swoje granice
Nie! Jeszcze trochę! Mamy czas! Bo widzicie
Do stracenia nikt z nas nie ma nic - i tyle!
A więc krzyczmy! Krótką chwilę - całe życie!
Nim znikniemy - głośno krzyczmy krótką chwilę!
Kasperczak trzymaj się!!!
|