|
Ja się dziwię czego ludzie oczekiwaliście... Gramy bez szeregu podstawowych graczy z klubem daleko bardziej doświadczonym, dużo bogatszym z oczywiście lepszej ligi. Wynik jest odzwierciedleniem różnicy poziomów... Jedyne co pokazała Wisła to niesamowici kibice. Miło było tego słuchać. Co do opowieści o zmianach... Rok temu po 12 kolejkach mieliśmy zdaję się 18 punktów i byliśmy poza pucharami... Dzisiaj na szeregu pozycji mamy zupełnie przyzwoitych zawodników, którzy naprawdę dają fajną jakość w grze. Że obrona gra pytę to wiadomo od dawna. Miejmy nadzieję, że tą formację wzmocni w przerwie zimowej klub. I jeszcze Kirm pójdzie w pierony, bo gra straszny piach i nic nie zmienia dzisiejsza bramka... Niektórzy tutaj wszystko by rozpieprzali po każdym przegranym meczu jak dzieciaczki, którym klocki nie pasują tak jakby sobie wyobrażali to wcześniej... To prawda, że od pewnego czasu patrzenie na naszą grę boli, ale bardzo długo bolało patrzenie na Legię a dzisiaj mają naprawdę niezłą drużynę, grają na wiosnę w pucharach i mają papiery na kolejny tytuł mistrzowski. Nikt by tego dziś nie oglądał gdyby po całym szeregu bolesnych porażek zmienili trenera na kolejnego, który nic nie wymyśli, bo z próżnego i Salomon nie naleje. Sukces w europie wymaga doświadczenia (którego nie mamy) i pieniędzy, których mamy mniej niż inni. Dzisiejszy mecz pokazuje nam miejsce w szeregu i je trzeba z pokorą przyjąć. To z czego możemy się cieszyć to dużo lepszy stadion i dużo lepsi kibice. Na resztę przyjdzie czas.
|