Gordian napisał(a):

|
Grunt to się nie napalać na wygraną. Potem będzie mniejsze rozczarowanie. Prawda jest taka, że z przed 2-3 lat za Skorży takie Fulham byłoby do ogrania/zremisowania na luzie. Teraz jest to z różnych przyczyn mało możliwe. Licze na walkę a wynik jest mniej ważny.
|
Widać jaka to pamięć krótka jest. Za Skorży to byśmy wygrali ale tylko w sezonie jak przyszedł wo Wisły. A później była dzida do przodu i może się uda. Teraz przynajmniej potrafią podać piłkę po ziemi, a za Skorżuy to był nie lada wyczyn żeby piłka przeturlała się po ziemi od jednego do drugiego zawodnika. Poza tym bez 8 podstawowych piłkarzy Skorza sam by się podał do dymisji