Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6876
Stary 02.11.2011, 12:10
nesta napisał(a):Wyświetl post
Wybacz, ale ja nie widze nic dziwnego w tym, ze ludzie placa po 50zl za bilet i maja ochote ogladac dobra pilke. Nie wymagaj od nich jakiejs glebokiej znajomosci futbolu, analizowania niuansow taktycznych jakie rzekomo wprowadza Maaskant czy Petrescu. To ma byc rozrywka po pracy, przyjemnosc, a nie kolejne zajecia tym razem z "zasad taktycznych na przykladzie Wisly Krakow". Wiec nie dziw sie, ze ludziom sie nie podobala gra za Petrscu czy teraz.

Jak idziesz do kina i film jest do dupy, zle sie go oglada to nikt go nie poleci i nikt na niego nie pojdzie. I czy sie komus podoba czy nie to tak dziala wielka pilka w tej chwili. Moze byc 10% zapalencow na trybunach, ale 90% to pikniki, ktore daja kase, napedzaja koniunkture i sa argumentem dla sciagniecia sponsora. A tacy ludzie nie beda analizowac czy Lamey albo inny X podal po obiegu, jak byl pressing na jego stronie. Ida zeby sie pobawic, zobaczyc cos dobrego, zobaczyc bramki i atrakcyjna dla oka gre. I ich swiete prawo po calym dniu pracy. I jak to dalej bedzie szlo w ta strone to pierwszy raz od dawna, o ironio wreszcie majac piekny stadion, frekwencja poleci ponizej 10 tys.
Wiesz co? Takie argumenty to ja rozumię ale w innym kontekście. Wisął to nie film, który trwa 100 minut, i jest zrealizowany przez ekipe profesjonalistów w okresie co najmniej jednego roku, lub lepiej dwóch lat, gdzie wszyscy wykonawcy zostali zatrudnieni na początku i będąc profesjonalsitami stopniowo jeden po drugim dokładlai do filmu swoją cegiełkę.

W przypadku filmu w kinie widzisz efekt koncowy. W przypadku drużyny widzisz wszystko, cały pozorny chaos zatrudniania wykonawców, organizowania srodków, prób bez kamer i z kamerami, czekając na efekt końcowy, kóry jak w przypadku naprawde dobrego filmu ma nastąpić po dwóch latach.
Zgadzam się, że widz w kinie nie jest od tego, żeby aystowac reżyserowi i ekipie przez dwa lata pisania scenariusza, realizacji, postmontażu, tylko chce od razu gotowy produkt.
W przypadku piłki nożnej tak się nie da.

Co do dbania o frekwencje na stadionie. Masz rację, sama sie nie zrobi. Zrobią ja albo bardzo dobre wyniki druzyny (na te jednak trzeba czekać) albo działania zarządu (na przykład zatrudnienie Sandry Bullock zamiast Kingi Rusin ;-) )
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując