|
Zgodzę sie, że trener powinien mieć długi czas na pokazanie swoich umiejętności. Chodzi jednak o to, by przez swój krótki czas pokazywał, że ma wizję, i do czegos dąży, i tylko czas jest mu potrzebny, by drużyną złapała schematy i stała się przeiwdywalną maszynką do grania. O ile za Petrescu widać było, do czego dąży hard wokrkiem, i za Smudy radosny futbol na tak, to dziś problemem byłoby stwierdzenie, do czego dąży RM. Nie chce na Nim wieszać psów bez podstaw, bo kontuzje to swoją drogą ograniczaja pole manewru, ale przed kontuzjami tez widziałem zlepek indywidualności. Poza tym Nasz trener ma także problem z trafionymi zmianami, a to juz jest rzecz, której czas Go nie nauczy, jesli do dziś nie wie, jaki ma potencjał, i źle czyta grę na boisku. Rober Maaskant nie jst zły, ale nie jest także geniuszem, na jakiego siekreował i na jakiego Go kreowano podczas podpisywania kontraktu. Ot, taki średniak , tyle że z Holandii - daliśmy sie omamić, że mysl holenderska nad Wisłą zakwitnie. Może i zakwitnie, jak na Reymonta zawita Hiddink, bo RM chwilowo się zagubił. Gdyby był Polakiem, to juz dawni by całe forum chciało Go wylac, a tak ma zawsze +1 PKT do charyzmy, bo jest z Holandii...
|