|
W tamtym sezonie w rundzie jesiennej gdy posada Maaskanta wisiała na włosku też graliśmy z Cracovią, wynik chyba każdy pamięta i bramkę w 94 minucie i wtedy po tym meczu wszystko małymi kroczkami zaczęło iść do przodu, oby i teraz też tak było, a jak nie to chyba będzie czas się pożegnać z holenderskim trenerem.
|