Wyświetl pojedynczy post
uzytkownik_forum
Senior Member
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6845
Stary 01.11.2011, 12:33
arrosmay napisał(a):Wyświetl post
Taaaa, zacznijmy grać ultraofensywnym 4-4-2, zobaczymy co zostanie po nas w pierwszym lepszym meczu w pucharach. Graliśmy 4-4-2 z Karabachem i jakoś nie zauważyłem żebyśmy się ratowali ofensywą pomimo beznadziejnej obrony, wręcz przeciwnie zebraliśmy bęcki. O Levadii nie będę już przypominał. Może i 4-4-2 w naszej Ekstraklasie się sprawdzi od czasu do czasu, ale w skali europejskiej to jest przeżytek
Mówimy o RM, a nie o czasach Levadii &Karabachu, więc nie myl dwóch systemów walutowych, to po pierwsze. Po drugie, jesli w Ekstraklasie Mistrz Polski u siebie gra z bienaminkiem DEFENSYWNIE to naprawdę komentarzr jest zbędny...Grajmy do przodu i tyle, gdybyśmy zagrali z Podbeskidziem na ofens to byłoby gorzej niż 1 z tyłu i 1 strzał z przodu ? Pytanie retoryczne, o ile któs nie zauważył.

Romuald napisał(a):Wyświetl post
Z tą ligą mistrzów się nie zgadzam i z tymi batami od każdego...piszesz o masakrowaniu nas przez Twente i Odense ale już nie wspominasz o pokonaniu Fulham.... przypomnij sobie jak wszystko się rozwaliło przez brak awansu do ligi mistrzów kto wie jak gralibyśmy teraz po awansie do ligi mistrzów taki sukces daje poweera sami pilkarze trenerzy mowili jak siedzi im ta porażka w głowach.W klubie były plany bo po awansie sprowadzić przed zamknięciem okienka 1 -2 zawodników na lige mistrzów więc kadra byłaby jeszcze lepsza.
Piszesz jak drużyna która dostaje od Podbeskidzia miałaby rywalizować z Rubinami Bayernami itp... jakoś Angielskie Fulham ograli... a przecież nie mieli prawa skoro dostali od Podbeskidzia u siebie...to gdzie im tam do Fulham
Fulham to wypadek przy pracy; oni mieli dzień do dupy, my taki sobie, a najgorszy miał sędzia - nie wygraliśmy wcale przekonująco grając przez godzinę w przewadze. Fulham nie jest wyznacznikiem niczego; wynik mocno fartowny. Poza ty , co do el. LM, to mieliśmy głownie farta, przejście poszeczgólnych zespołów do spektakularnych przejśc nie należało. Ot, któs trafił w słupek, a my nie w słupek, i było ok. Polecam zapoznąc się mecz po meczu, to naprawdę Wisła prześliznęła się, i prawie też prześliznęła się przez APOEL.

dawiss napisał(a):Wyświetl post
Odense nas nie zmasakrowalo, wygrali 1-3 chociaz wynik moglbyc odwrotny. Do straty 2 bramki to Wisla atakowala. Wyswiadcz temu forum przysluge i nie rzucaj klamstwami.
Gramy u siebie z teoretycznie najsłabszą drużyną w grupie i gramy z nią otwarty, normalny futbol. Wyłapujemy 1-3. Ciężko nazwać to sukcesem.
Ostatnio edytowane przez uzytkownik_forum : 01.11.2011 o godz. 12:41.
Odpowiedz cytując