|
Elementy taktyczne, o których piszesz Framacie, to ABC futbolu i teoretycznie zna je każdy trener z licencją. Problem w tym, jak ich nauczyć, jak je wdrożyć, jak przekonać zespół do ich stosowania, jak dobrać ćwiczenia do nich. Jak w sposób nowoczesny i skuteczny zaprojektować jednostkę treningową, aby była efektywna.
Materiał ludzki, jaki ma Maaskant, nie jest - z wyjątkami - najwyższych lotów, ale nie róbmy z nich debili piłkarskich. To są zawodnicy, którzy w piłkę grali lub grają i praca z nimi to nie jest praca od podstaw. To nie jest nauka alfabetu przez pierwszoklasistę. Postępy powinny być już widoczne, zarówno zespołowe, jak i indywidualne. Tymczasem ani tego, ani tego. Który z zawodników zaliczył pod opieką Maaskanta widoczny progres? Który gra lepiej niż przed - powiedzmy - pół roku? O którym zawodniku można powiedzieć, że się rozwinął pod jego skrzydłami?
Ja nie twierdzę, że Maaskant teoretycznie jest kiepski. Ale coś tu po prostu nie działa w Jego współpracy z drużyną. I on powinien najlepiej wiedzieć, co. Pytanie - czy wie? Czy jest w stanie zdiagnozować problem? Bo jeśli tak, to jest szansa na poprawę. Jeśli nie, to sprawa wygląda kiepsko...
Ostatnio edytowane przez willow : 01.11.2011 o godz. 12:42.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|