tofik napisał(a):

|
Żeby dobrze grać na kilku frontach trzeba umieć grać w piłkę. My nie gramy w piłkę, my się szarpiemy akcja za akcję. Nie umiemy zdominować przeciwnika, zmusić go do biegania, utrzymać się przy futbolówce gdy drużyna przeciwna atakuje pressingiem. To nas zmusza do wkładania w każdy mecz podwójnej ilości sił.
|
Mam podobne przemyślenia. Przy zaawansowaniu wiekowym naszej drużyny takie szarpanie jest wręcz zabójcze, co było dokładnie widać zaraz po ostatnim gwizdku meczu z Ruchem.
Maaskant jest dobry w motywacji ale po ponad roku jego pracy z Wisłą trzeba stwierdzić, że trenerem jest przeciętnym. Brak stylu, brak zgrania, brak zrozumienia na boisku - są za to przebłyski indywidualności piłkarskich Małeckiego, Meliksona, Ilieva czy skuteczność Bitona. Przyznam się szczerze, że za kadencji Maaskanta nie było jednego meczu Wisły, w którym byłbym spokojny o końcowy wynik tak na 20 minut do końca.