|
Ciężko było się zebrać, żeby cokolwiek napisać po wczorajszym blamażu. Chociaż z drugiej strony można się było czegoś takiego spodziewać, ostatnie mecze to istny horror - kiepska gra w obronie, atak fatalny. Najgorsze jest to, że drużyna kompletnie nie rozumie się na boisku - zero jakichkolwiek schematów, organizacja gry leży, o stałych fragmentach gry nie wspominając. Wczoraj zabrakło też charakteru i ambicji.
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"
|