Wyświetl pojedynczy post
Wsciekly Pies
Senior Member
 
Od: 06.2003
Skąd: KrK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#51705
Stary 30.10.2011, 20:03
Panowie nasza "polityka" transferowa prowadzi nasz klub do nie chlubnego upadku w sensie wynikowo sportowym.
Jesteśmy taką brazylijską Pogonią Szczecin w ciut lepszym wydaniu, najgorsze jest to że nie bardzo widać aby cokolwiek się zmieniło bo:
- na młodych nie ma co liczyć że nagle się pojawią zbawcy jak w Legii ponieważ u nas w ogóle nie ma pracy z młodzieżą, a to co jest to zwykłe kolesiostwo i jeżeli ktoś zna jakie są układy to na pewno nie liczy na jakieś samorodki (choć pewnie jakaś tam szansa jest), poza tym nie ma bazy nie ma ludzi, a młodym się u nas nie ufa
- to co kiedyś funkcjonowało u nas czyli skup najzdolniejszych reprezentantów młodzieżówek też nie liczę, ponieważ jak już kiedyś wspomniałem Pan Cupiał od pewnego czasu traktuję Wisłę jako spółkę z której trzeba wyprowadzać zyski i tworzyć w niej koszty aby pewne rzeczy ukrywać poza tym chyba nie ma ludzi u nas odpowiedzialnych za taką pracę lub się z niej po prostu nie wywiązują. Problemem jest tez fakt iż Wisła na dzisiaj jest jednym z wielu potentatów na rynku i ceny za młodych piłkarzy są zawyżone, pewnie w trzecich piątych ligach są tani piłkarze ale komu z naszych "skautów" chciało by się tam jechać, poza tym i tak pewnie by im nikt w klubie nie zaufał
- sposób na "tu i teraz" czyli sprowadzanie piłkarzy na duży kontrakt przed lub po 30 też odpada, ponieważ niestety nie ma u nas ducha zespołu (moim zdaniem po prostu Panowie Ci wyczaili że w klubie Panuje komuna z Panem Basałajem na czele nikomu nie zależy na wynikach tylko na własnej gaży, Panu Cupiałowi też nie zależy jak w/w więc statek dryfuje po wodach jak go niesie nurt) poza tym jak pokazała przypadłość Legii u nas w Polsce jeszcze nie sprawdza się model wielonarodościowy z prostej przyczyny. U nas jak przychodzi gość z zagranicy to ma od razu z górki zero wymagań przeważnie od razu dostaje miejsce w składzie kosztem polaka, natomiast powinno być troszkę inaczej.

U nas klub niestety to jeszcze zapyziała komuna, moim zdaniem do puki nie zmieni się właściciel to nic z tego nie będzie, zaraz odezwie się kilku z was i powiem, chejże matole, ale Pan Cupiał zrobił to i tamto. To ja wam od razu powiem, tak zrobił i nie odbieram mu tego lecz moim zdaniem facet wypalił się jeżeli chodzi o Wisłę dawno temu, a o towarzystwie w okół niego nie wspominając.

Ryba psuje się od głowy...

P.S. Szkoda że nie można wykupić u nas klubu na zasadzie socios lub innego, moim zdaniem jak już sportowo upadniemy na dno co bez poprawy w/w elementów jest jak najbardziej realne to wtedy można by coś takiego zdziałać.
piknik jestem...pozdro dla kumatych... piknikow oczywiscie...
Odpowiedz cytując