co do nas: jest duża (?) szansa na powrót Sobola ( i dzięki Bogu), szkoda przy okazji takiego meczu, że nie będzie Małego (mimo, że nie jest moim ulubieńcem). Teraz - rozumiem, że jest dosłownie minimalna szansa na powrót Meliksona ? Jak się sytuacja ma z Genkovem ? Jak dla mnie genialnie by było ,gdybyśmy zagrali na dwójkę napastników, Jovanovic za Lameya, Sobol za Nuneza.
Największy dramat jest z z lewą pomocą/skrzydłem...no bo kto ? Kirm (nie wiem, śmiać się, czy płakać...?). Czy Boguski, który przyjmuje piłkę na 1,5 metra....(Małego nie ma). Nie wiem, może tak Paljica tam dać, a na obronie Diaz ?
Na prawdę, nie wygląda to dobrze. Zważywszy, że przy potencjalnej porażce z Fulham, to rzeczywiście derby mogą być meczem o "głowę" naszego trenera. Historia powoli zatacza koło - sytuacja jest na prawdę podobna (w tamtym roku przed derbami dostaliśmy wpier..l od kuchenek) - teraz od Fulham ?(ew. Podbeskidzie można tak potraktować

).
Ale są też plusy - gorzej już chyba zagrać z żydami nie możemy. Wprawdzie derby rządzą się własnymi prawami, ale co do naszego multi-kulti: popatrzcie jak to wygląda u nich (biorąc nawet ostatni mecz z Widzewem), w podst. składzie zagrało 3 Polaków (Kaczmarek, Nykiel i Bartczak, który z nami nie zagra) - myślicie, że oni mają lepszych i bardziej zdeterminowanych stranieri niż my ? Szczerze wątpię. Ot, mecz jak mecz, kolejny wpierdul i do domu

. Dodając do tego wczorajszą walkę Polska - reszta świata między piłkarzami koszernych, to nastraja mnie to pozytywnie, bo to znaczy, że atmosfera tam jest napięta, zła - i bardzo dobrze.
Generalnie i my i oni jesteśmy w dupie. Mecz o to kto w niej zostanie na dłużej.