Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6770
Stary 30.10.2011, 18:59
Pan Jotka napisał(a):Wyświetl post
No popatrz jak sobie sam zaprzeczasz. W temacie o Maaskancie gdzie piszemy , że nie jest prawdą , że winny Maaskant(jedynie) i trzeba go zwolnić, Ty piszesz, że My piszemy bajki, nastepnie sama podajesz przykłady dlaczego to nie wina Maaskanta.
Nie ma obrońcy lewego, bo nasz klub przyjął taktykę ściągania zawodników na wypożyczenia, wolnych strzelców przed emeryturą itd. To nie wina trenera, ze nie ma kim grać.
Co do trenera grup młodzieżowych. Mniejsza co i kogo trenował. W trenowaniu młodzieży nie ma to chyba większego znaczenia. Przykład? Czy nazwa Polonia Białogon Kielce mówi ci coś? Nie? To spieszę poinformować, że wychowała braci Brożków. A to zwykły klub parafialny.
To co oglądamy jest pokłosiem tego, że jest brak ORGANICZNEJ pracy od wielu lat. Piszemy to zresztą w temacie o polityce finansowo-organizacyjnej od paru lat. Sukces teraz, już na wczoraj, kosztem trwałego,długofalowego rozwoju. 13 lat Cupiała i 25 trenerów już pewnie było. Pal licho jakby się nie sprawdzali. Ale w naszym klubi ciągle coś komuś nie pasowało. A to Kasperczak był zły, bo co to zaproblem wygrywać jak się jest Wisłą, a to Liczka niedobry, bo nie byl Kasperczakiem, Petrescu niedobry bo co znaczą wygrane po 1:0 czy 2:1 jak MY jestesmy Wisłą, awięc po 5:0 mam być itd dalej. Jakbym miał 15-17 lat to może bym pisał jak Ty. Ale mam nieco więcej więc trochę z szerszej perspektywy to umiem ocenić.
Tak to prawda. Brak w klubie długofalowej polityki, brak wizji rozwoju. Tyle, jak sam wspomniałeś, to dyskusja na inny temat. Tu rozmawiamy o Maaskancie i jego wpływie na ostatnią żenadę, jaką uprawia Wisła. I abstrahując od innych zewnętrznych czynników, Maaskant ponosi również odpowiedzialność za to, co się ostatnio dzieje w klubie. Nie pojmuję, jak można tego nie dostrzegać, jak można zwalać całą winę na klub, jego politykę czy kontuzje.
Ktoś napisał wcześniej, że trzeba wspierać Maskanta w Jego żądaniach w stosunku do klubu o lepszych zawodników. No jasne - najlepiej żądać "KUPCIE MI TEGO, KUPCIE MI TAMTEGOTo ja się pytam, po kiego grzyba nam jest potrzebny dobry trener. Wystarczy zażądać kilku klasowych europejskich graczy i gotowe. A drużynę może prowadzić babcia klozetowa. Albo Albin Mikulski.

Nie tędy droga. Drużynę powinno się budować na mocnych fundamentach. A dla mnie mocne fundamenty to stadion, boiska treningowe, dobry sztab szkoleniowy i medyczny. Dopiero potem mądra polityka kadrowa.
To jest długofalowa strategia budowania klubu. A nie przeciętny trener z żądaniami.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując