Można tu długo dyskutować czy to co się dzieje to wina trenera czy zawodników i ciągle będzie to wyglądało na Mniemanologię Stosowaną.
Łatwiej (czyt. taniej) zmienić jednego trenera niż kilku (co najmniej) piłkarzy.
Mnie się gra Wisełki nie podoba, a o bronieniu się wynikami też trudno mówić, jednak żeby dyskusja o zwolnieniu Maaskanta miała jakikolwiek sens to trzeba mieć pomysł na jego następcę.
Ktoś poda nazwisko wraz z argumentacją
