Pan Jotka napisał(a):

Wisła nie ma stylu. To fakt. Tylko jakiego stylu oczekujesz po grupie ludzi grających ze sobą od 3-4 miesięcy, co? To co mnie wkurzyło wczoraj to ewidentny brak walki w pierwszej połowie. Druga rzecz jaka mnie ruszyła to jakaś taka apatia w ofensywie. Jakby nie pamiętali, że są dwa skrzydła do wykorzystania.
Wisła za Kasperczaka przy pierwsyzm podejściu maiła styl, bo to była grupa piłkarzy grająca ze sobą od jakiegoś czasu. To trener dołączył wtedy do nich, a nie oni do trenera.W tej chwili jest na odwrót. Wg mnie przerwa zimowa wpłynie korzytsnie na naszych kopaczy, jeżeli wzmocnienia będą w styczniu, a nie w lutym albo marcu. I nie będą opierać się na zasadzie bierzemy go, bo jest za darmo i nikt go nie chce. Tylko będą przemyślane i przygotowane. do tego wola walki w zespole i brak kontuzji u czołowych graczy to MOŻE Wisła zdobędzie MP. Wiele rzeczy musi zagrać na raz, anie tylko zwolnijmy trenera, zwolnijmy trenera, zwolnijmy trenera.
|
A dlaczego nie było walki wczoraj? bo Maaskant nie ma już wplywu na drużyne!!! mam wrażenie,że znowu stał się tym miłym panem dla piłkarzy jakim był na początku pracy w Wiśle.
Piszesz o przerwie zimowej ,że to pomoże,a przecież była przerwa letnia i widzisz rożnice w stylu gry? bo ja nie widzę .Od roku nie radzimy sobie z pressingiem rywali dostaliśmy lekcje w zeszłym sezonie od Górnika dwa razy i od Podbeskidzia i co wczoraj powtórka z rozrywki Podbeskidzie zaatakowalo wysoko i oczywiście drużyna nie wie co ma grać .
Dodam jeszcze wkurzający fakt i wypowiedz na konferencji przed meczem z Podbeskidziem ( wygramy z Podbeskidziem i w Londynie i oczywiście derby) po ch... miesza te 3 mecze i deklaruje zwycięstwa skoro sytuacja kadrowa jest jaka jest a on bredzi o wygranej w Londynie i pózniej dziwić się,że ludzie są w szoku jak im oczy mydli na konferencjach .