Wyświetl pojedynczy post
TSW_forever
Member
 
Od: 01.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#51694
Stary 30.10.2011, 14:52. Polityka transferowa Wisły
Przyjęta w ostatnich latach strategia działania spowodowała, że nasza drużyna jest/będzie w ciągłej budowie.
Łatwo powiedzieć kto nadaje się do odstrzału. Out - Diaz, Jaliens, Bunoza, Lamey, Paljic,Garguła,Boguski,Jirsak... Wirtuozem nie jest też Kirm (ława) oraz Jovanic (lepiej byłoby go zastąpić młodym polskim bramkarzem). Pareiko też już lepszy nie będzie i pora rozglądać się za 1 bramkarzem...Dodając do tego Sobola w wieku przedemerytalnym, zadanie rekonstrukcji składu, to naprawdę niełatwa sprawa i duże wyzwanie. Młodzi (Brud, Czekaj etc.) nie gwarantują jakości na poziomie czuba ekstraklasy....Powinni być wypożyczeni do ogrania w słabszych klubach....Kim zastąpić te wszystkie braki ? Nie mam pojęcia personalnie - ale na pewno nie opierałbym się na wypalonych obcokrajowcach w wieku +30 (wyjątkiem może być bramkarz). Dobrym kierunkiem wydaje się być wyciąganie najlepszych (w młodym wieku) z I ligi (vide Lewandowski), a także sięganie po młodzież w najlepszych ligach, która nie ma szans na grę, a chce się wypromować (vide Uche).... Do tego polowanie na okazje w ekstraklasie (prawo bosmana, webstera etc.) oraz monitoring rynków takich jak : Rumunia, Bułgaria, Izrael, Słowacja, Czechy etc... Nie brałbym grajków bezpośrednio z Brazylii czy Argentyny, no chyba, że trafiające się okazje młodzieży z najlepszych klubów (vide Marcelo)....Jeśli takich brać (dotyczy to też innych nacji z Ameryki), to tylko po aklimatyzacji w jakimś europejskim klubie... Nie jestem też przekonany do rynku byłej Jugosławii,chyba to przez to, że przewinęło się już tyle szrotu z tamtych stron...Można brać kogoś kto gra np.w reprezentacji Bośni czy Czarnogóry (na Serbów i Chorwatów nas nie stać). Odpuściłbym też Afrykę bezpośrednio - za duże ryzyko trafienia na murzyna z podrobionymi papierami (wiek),a do tego rynek przetrzebiony przez możnych światowej piłki. Skoro przez 20 lat nie wyciągnęliśmy stamtąd nikogo wartościowego, tonie oszukujmy się, że uda nam się to zrobić "następnym razem"... Trzeba się uczyć na błędach, ale też wyciągać wnioski z dobrych posunięć...Historia nauczycielką życia ;-)
Odpowiedz cytując