JrQ- napisał(a):

|
najlepsze jest to, że gdyby był Melikson, to bylibyśmy liderem i byście tak nie beczeli
|
Gdyby babka miała wąsy...
Pomijając fakt że gdybać to sobie możesz. A tak, zapomniałem Melikson robi różnicę ...
W dupie mam lidera kiedy nigdy nie wiadomo czy nie dostaniemy w cycki z ostatnią drużyną, u siebie, na kolejke przed końcem sezonu. Albo nie strzelimy gola przez pięć kolejek bo Biton dostał zatwardzenia, a wiadomo że tylko on strzela.
Drużyna jest tak dobra jak najsłabszy koleś na ławie, albo i na boisku, bo przy takim trenerze ciężko wyczuć czy grają najlepsi. Tłumaczenie żenujecej gry brakiem jednego zawodnika, nawet wywołującego wielokrotne orgazmy jak u niektórych Melikson, jest przyznaniem że nie ma drużyny i jedyną nadzieją na dobre wyniki są indywidualne szarże poszczególnych grajków. Co zatem zmieniło się przez rok spokojnej pracy trenera? Chyba tylko data w kalendarzu.
Trzeba jakiegoś impulsu, bodźca czy to ze strony zarządu czy kibiców bo jak dalej będą takie jeziorany to za rok z Limanovią przegramy.