Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6692
Stary 30.10.2011, 09:42
Kibic_1906 napisał(a):Wyświetl post
Maaskant do zwolnienia. Gramy kompletnie bez stylu. Tego się nie da oglądać. Po prostu się nie da.MAASKANT WON Z WISŁY!
P.S. Razem ze swoimi "czarnymi perłami"- Jaliensem i Lameyem!
Wyluzuj. Jeśli jesteś zwolennikiem natychmiastowego wyrzucenia Maaskanta (masz do tego prawo), to przynajmniej nie używaj zwrotów typu "WON", bo to się nadaje ale na forum pasiastych dam. Szanujmy się wzajemnie.

Nie lubię się powtarzać ale widzę, że czasami trzeba zmienić język pisania na prostszy, bo co poniektórzy nie łapią. Maaskant musi dograć kontrakt do końca z dwóch powodów:

1. Nie ma póki co dla niego alternatywy i trzeba dać Stanowi czas na znalezienie następcy.
2. Nagła zmiana trenera w środku rundy do niczego dobrego nie doprowadzi.

Natomiast po sezonie pożegnam Go bez żalu, bo trenerem jest jak dla mnie kiepskim.

Oczywiście, powtórzę jeszcze raz - jestem w pełni świadom tego, że Maaskant nie jest jedynym winowajcą obecnej sytuacji. Ale też nie zgadzam się z opiniami, że nie jest winien w ogóle.

Skład mamy, jaki mamy. Orły (z wyjątkami) to to nie są. Ale mimo wszystko, nawet takim składem wygranie z PBB nie powinno stanowić dla nas problemu, zwłaszcza na R22. Jeśli przegramy w Londynie - ok, nie mam pretensji, zrozumiem. Ale w lidze z beniaminkiem i to u siebie? I w takim stylu? No proszę...

Wolfy pisze, że nazwiska nie grają. Jasne, że nie grają. Ale wczorajszy mecz nie został przegrany przez brak umiejętności. Przegraliśmy, bo zabrakło zaangażowania, koncepcji gry, automatyzmu i biegania. Czyli aspektów, na które trener ma ogromny wpływ.

Oczywiście znajdą się i tacy, co powiedzą, że "z pustego to i Salomon nie naleje" i trochę racji będą mieli. Wystarczyło wczoraj spojrzeć na naszą ławkę rezerwowych. Ale powtórzę - z takimi drużynami, jak PBB, nawet obecnym składem powinniśmy wygrać. Albo przynajmniej zaprezentować znacznie lepszą grę i zaangażowanie. Tym bardziej, że praktycznie tym samym składem wygraliśmy ze - słabym bo słabym, ale zawsze - Fulham. A więc dało się? Dało.

Reasumując - należę do tej grupy, która widzi więcej aspektów naszej obecnej sytuacji. Jest aspekt kontuzji, słabej kadry, braku boisk treningowych, braku wizji budowania drużyny, czy podejrzanie słabego sztabu medycznego. Ale w całej tej układance widzę również Maaskanta, który jawi się jako trener kiepski, bez charyzmy, nie potrafiący zmotywować zawodników, za to potrafiący wygadywać różne ciekawe rzeczy na konferencjach prasowych...

Chciałbym bardzo, że Maaskantowi się powiodło, bo w końcu jestem kibicem Wisły i to od 1978 roku. Jednym ze współtwórców ruchu Ultras, którego 10-lecie niedawno obchodziliśmy. Kocham ten klub i nikomu źle nie życzę.
I uwierzcie mi, nic nie sprawiłoby mi większej przyjemności, jak na wiosnę przyszłego roku odszczekanie wszystkiego, co napisałem na temat Maaskanta. Ale jakoś tego nie widzę, nie czuję.

Tyle z mojej strony.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując