willow napisał(a):

A ilu reprezentantów ma Widzew? ŁKS? Lechia? Podbeskidzie? I jakie mają budżety?
O czym my w ogóle gadamy?
Kasa jest ważna - bez dwóch zdań. Ale na litość Boską, nie można wszystkiego tłumaczyć brakiem kasy zwłaszcza, jak się dostaje w dupę u siebie z PBB... i jeszcze wmawiać ludziom, że gra Wisły może się podobać. To ewidentny objaw schizofrenii...
|
Napiszę Ci to maksymalnie prosto:
nasza obecna jedenastka wystarcza, żeby wygrać z Podbeskidziem czy ŁKS-em, pod warunkiem, że nam się mecz ułoży. Nie wystarczy, żeby jakąkolwiek drużynę naszej ligi zdominować.
To bardzo proste i może kiedyś zrozumiesz: nazwiska nie grają. Garguła jest obecnie w piłce nikim. Podobnie Boguski, Kirm czy Pajlić.
Dam Ci jeden banalny przykład: kariera Wojciecha Łobodzińskiego po odejściu (wy.......eniu?) z Wisły. Mógłbym dać więcej nazwisk, ale nie ma sensu.
Puenta.
Jeszcze rok temu matoły pisały mniej więcej tak: Łobodziński - reprezentant Polski, grał na Euro, wielokrotny Mistrz Polski, wspaniały sezon w Młodej Ekstraklasie. I jestem pewien, że gdyby był u nas, to dziś do swojej listy byś go dopisał obok Garguły. Mitomani tak mają.
A sprawa jest bardzo prosta: Garguła nic więcej nie gra niż pomocnicy ŁKS-u i Podbeskidzia. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że gra gorzej - ma masę głupich i groźnych strat, olewające podejście i brak jakichkolwiek sensownych zagrań w ofensywie.
Przykre? Smutne? Tak. Ale taka jest brutalna rzeczywistość i na boisku nikogo nie obchodzi ile zarabia Garguła. Jest chujowy, przepłacamy - nasz problem.
I gdyby to był tylko jeden Garguła...