FraMat napisał(a):

|
a czy ja twierdze, ze był? Gorycz porazki nie pozwala wam racjonalnie myśleć? Maaskant chciał tymi zmianami nominalnych obrońców wzmocnioć atak. I wzmocnil. Tyle że i tak nic to nie dało. Gdyby jednak Diaz przypadkeim trafił, chwalilibyscie Maaskanta za trafną decyzję.
|
Już to widzę: "Maaskant wpuszcza Diaza. Za chwile Pareiko wykopuje ile sił w nogach, piłka kozłuje i przelatuje do Diaza nad obrońcami a on w sytuacji sam na sam, zamiast potknąć się o własne nogi, strzela w okienko! Kibice przeżywają zbiorowy orgazm... Wynik 1:1 z Podbeskidziem! Szok! Jeszcze długo po meczu, wśród kibiców nie milkną zachwyty nad zmianą jakiej dokonał Wielki R. Maaskant wpuszczając Diaza w bój w końcówce meczu. Trener z kraju tulipanów po raz kolejny pokazał kunszt i intuicję... itd. itd."