ziz99 napisał(a):

|
W dzisiejszym meczu można holendrowi zarzucić brak reakcji na seryjne, nieskuteczne wrzutki. Całkiem niedawno C+ zliczył dośrodkowania w podobnym meczu jak biliśmy głową w mur i wówczas było to również wysoce nieefektywne. Dziś to samo, choć posiadanie w sumie było przyzwoite i do 30 m jakoś szło ... potem bezmyślne centry.
|
Nie zgodzę się. Praprzyczyna wszystkich problemów w Wiśle Maaskanta to
ślamazarne wyprowadzanie piłki z własnej połowy. Nie wystarczy podać celnie, trzeba jeszcze zrobić to w odpowiednim tempie i z pomysłem - u nas wygląda to tak: 2-3 podania w poprzek miedzy obrońcami i szukanie wolnego zawodnika (najczęściej Palic albo Lamey), którzy dokładają swoje do tej komedii - "zagram z najbliższym albo gała do przodu".
Nie ma wyjścia, przesunięcia 3-4 pilkarzy naraz. Bardzo łatwo jest się przeciwnikowi cofnąć i czekać. Przewidywalne, czytelne, wolne. Ktos napisze, że dostojne i rozważne. Ja tego nie kupuję.
Czy Maaskant potrafi nauczyć zespół czegoś innego, nie wiem. Nie mój problem, nie moja głowa i nie moja decyzja. Za coś go przyjmowano, za coś sie go zwolni.