Szarny napisał(a):

Kto za Maaskanta? Kto za Maaskanta?
NIKT. Wywalić złotoustego i do końca roku nie zatrudniać żadnego następcy. I tak jesteśmy więźniami talentu jednego piłkarza. Po cholere wydawać pieniądze na utrzymanie kolejnego darmozjada, jak i tak wiadomo że bez Meliksona jesteśmy cieńcy jak kupa żebraka.
.
|
Chyba sobie jaja robisz. Melikson jet dobry na nasza śmieszną ligę, bo potrafi szybko bigać. W konfrontacji z europejskim średniakiem wypada tak jak z Apoelem, czyli bieda. A po jego ostatnich przygodach niech się lepiej leczy i do sprzedania.
Żeby była gra, wyniki, musi być drużyna ambitna z chęcią wygrywania w każdym meczu. Nie dlatego że kibice przyszli, nie dlatego że trener kazał, nie dlatego że premia czeka. Tylko dlatego że gra się żeby wygrywać, jak najwyżej. Bez takiego podejścia przy poziomie naszej ligi, przy cieplarnianych warunkach każdy dobry zawodnik który do Wisły przyjdzie, po miesiącu będzie takim cieniem samego siebie jak Kirm. Jak się nie rozwijasz to się cofasz, prosta i nieubłagana zasada.
Maskant starał się nauczyć chłopaków grać piłką z boku na bok i liczyć na to że któryś obrońca się spóźni i będzie przewaga. To chwalebne bo do takiej gry trzeba wychodzić na pozycje biegać bez piłki itd. Niestety to jest poziom trampkarzy w Holandii i tam nie trzeba tego uczyć żadnego 18 latka. U nas nawet reprezentacja wykopuje piłkę do przodu bo nie wie co z nią zrobić, Jak wyglądał mecz z Niemcami? Faja do przodu i bronimy. Może któryś się pomyli i będzie kontra. Żenada. Niestety taka jest rzeczywistość. I po miesiącu Maaskant powinien to wiedzieć. Minął rok a wniosków nie widać, ile trzeba czekać ? Gdyby jeszcze było widać progres...