|
Naprawde cos trudno napisac. Takiej pyty to ja nie pamietam naprawde (moze Valerenga...). Gra Wisly wygladala jak obrzygany menel srajacy w smietniku. Totalne nic!!! Do tej pory albo dopisywalo nam szczescie albo sedziowanie i jakos do konca to nie wychodzilo na wierzch bo punkty byly.
Nie da sie tego zwalic na kontuzje. Od poczatku sezonu Wisla wyglada fatlnie motorycznie, tatycznie nic nie ma, obrona gra dobrze tylko od swieta a czesto tragicznie...
Wisla oddala dzis JEDEN celny strzal na bramke Bielszczan. Podbeskidzie zagralo jak rok temu w PP: ambitnie i dzielnie, czekali na swoje szasne a Wisla zlekcewazyla przeciwnika co przy ich tragicznej formie skonczylo sie wsytdem i straconymi punktami. Nie mam pojecia co musi sie w Wisle stac by zaczeli cokolwiek grac, powoli trace zaufanie do Maaskanta.
|