|
Jak są w składzie święte krowy to tak się kończy. Meczu nie oglądałem, ale jak czytam że był jeden strzał w bramkę. To nie ma o czym gadać. Co oni robią na treningach? Że z beniaminkiem u siebie nie potrafią strzelić bramki. Przeciez to jakaś paranoja.
Stranieri maja pewnie wy.....ane, a jak po dramatycznym meczu taki znów ma pierwszy plac, to co go do k... nedzy zmotywuje? Maaskant nie ma pojęcia o prowadzeniu drużyny i dwa razy lepszy byłby Marek Motyka, albo Antoni Szymanowski albo Marek Konieczny albo Kazek Moskal. Każdy byłby lepszy, bo Maaskant się zwyczajnie ośmiesza.
|