Stadion fajny, mecz taki sobie, doping fantastyczny- szkoda tylko że cześc widzów bez Barw Klubowych(bo nie mozna ich nazwac kibicami, a juz napewno nie kibicami Śląska) gwizdała pod koniec meczu na piłkarzy Lechii. no ale chyba nie wszyscy wiedzą co to jest mecz przyjazni. Szkoda bo ta grupa ludzi którzy najprawdopododniej byli pierwszy i ostatni raz na meczu głownie po to żeby zobaczyć nowy stadion zepsuła ogólne wrazenie. Pozostaje tylko przeprosić Kibiców Lechi mam nadzieje że to zrozumieją. A my czekamy na Wisełke. do zobaczeniaw listopadzie
