Cytat:
|
Jednopoziomowe trybuny to mistrzostwo świata
|
Na dwupoziomowych na środku można flagi wywieszać

U was nie
Ale co by nie mówić - przy 42 tysiącach widzów - masakra. Jestem pod wielkim wrażeniem

Może nie spieszyłbym się ze stwierdzeniem, że Śląsk i Gdańsk deklasują resztę (zwłaszcza, że Gdańsk mi się w środku nie podoba, jest jakby niedokończony - no ale to z perspektywy telewizji. We Wrocku nie widać było środka, bo ludzie zasłaniali ;D), ale te stadiony są naprawdę kozackie. W zasadzie mogą zacząć się kolejki tylko na nowych stadionach

Naprawdę będzie to wyglądało
O, wystarczy np. taka kolejka:
Śląsk - Górnik
Lechia - Jagiellonia
Zagłębie - GKS
Cracovia - Widzew
Wisła - Podbeskidzie
Korona - ŁKS
Amika - Polonia
Legia - Ruch
Prawie to co teraz mamy w weekend

Gorzej niestety, że z tych pozostałych to na stadion wkrótce doczekać się może chyba tylko Jagiellonia, chociaż tam są problemy z wykonawcą... Potem Górnik, ale tam dopiero się zaczyna, a potem długo, długo nic...
Cytat:
Nasi gracze sa słabi technicznie, więc nadrabiają brutalnoscią. Sędziowie zezwalając na to wypaczają istotę w gry w piłke nożną. Oto wystarczy się napakować i ciąć równo z trawą by byc objawieniem ligi (patrz Korona dla przykładu).
Wyszkolenie techniczne, taktyka, wreszcie talent; po co ? U nas gra się tak jak broniła się Armia Radziecka. Jesteś dobry, wyszkolony, grasz techniczną piłkę, idziesz na przebój. Wytnie Cię pierwszy, jak jemu się nie uda to drugi, jak nie drugi to trzeci. Przy pobłażliwości sędziego i śliniącym się aplauzie komentatorów typu Węgrzyn.
Jest to jasny sygnał doa młodych zawodników, po co ćwiczyć technikę wystarczy opanować faule techniczne.
Messi byłby tu nikim.
Pomimo całej kichy jaką graliśmy mecz z Fulham przyjemnie się oglądało. Nikt nikogo nie kosił, nie trzymał za ręke, koszulkę itd. co pół minuty.
|
No właśnie. Nasza liga cholernie dużo traci na brutalnej grze. Co innego siłowe granie na pograniczu faulu, a co innego notoryczne świadome granie na faul. Różnica między tym pierwszym modelem a drugim jest taka, że w pierwszym granicę wyznaczają sędziowie, a piłkarze nauczyli się grać na samym skraju tej granicy, a w drugim przypadku granicę wyznaczają piłkarze, a sędziowie starają się ze zmiennym skutkiem i dosyć przypadkowo to kontrolować. Rozwiązanie problemu sędziowskiego to w tej chwili najważniejsze wyzwanie, jakie stoi przed naszą kopaną - bo poziom nieco wzrósł, paru młodych tu i ówdzie gra, infrastruktura co raz lepsza - pod niemal każdym względem jest progres, tylko nie tu. Tu się udało tylko paru złodziei pozamykać.