flamengista napisał(a):

Wasiliuk atakował piłkę poza polem bramkowym. Do tego Pawłowski wpadł na swojego obrońcę, odbił się od niego i dopiero potem spadł na niego Wasiliuk.
Moim zdaniem bramka zdobyta prawidłowo, choć faktycznie na samym początku - przed oglądnięciem powtórek - miałem wątpliwości.
Porównywanie tego z faulem Jaliensa nie ma sensu, bo w polu bramkowym bramkarz powinien być chroniony. Inna sprawa, że nawet przy sytuacji z Kewem bramkarz nie miał jeszcze piłki w rękach.
|
Było mówione ostatnio (po naszym meczu z Jagą) że to jest mit pola bramkowego, które aktualnie służy tylko do wyznaczania odległości przy rozpoczęciu gry od bramki. Bramkarz jest tak samo traktowany w całym polu karnym.