|
Miasto dobrze wie, że to nie Wisła, a ono jest pod ścianą i takimi wywiadzikami chce zmienić ten fakt.
Przetargu na operatora nie ogłosi (a tak powinno zrobić), bo dobrze wie, że zgłosi się tylko Wisła i jeśli zaproponuje warunki słabsze, aniżeli podczas negocjacji z wolnej ręki, to miasto jeszcze straci. Dobrze też wie, że stadion jest spieprzony i że Wisła nie da za niego 5,5mln PLN rocznie tylko za część sportową. 5,5mln za całość i to też odliczać z tego nakłady na podstawowe wyposażenie i poprawki obiektu. Przez najbliższe 3-4 lata ponosilibyśmy tylko koszty inwestycji i utrzymania.
Ten stadion albo weźmie Wisła i miasto pójdzie na ustępstwa, albo nie weźmie go nikt i zamieszkają na nim gołębie. Robi się nerwowo, bo Kraków bliski jest bankructwa, a Majchrowski będzie szukał winy wszędzie, tylko nie u siebie i swoich urzędach.
|