|
do tych co narzekają, że Wisla miała niewielki wpływ na budowę stadionu, że była bierna w czasie budowy...
Wyobraźcie sobie, ze jutro sprawą budowy zajmie sie prokuratura i odkryje (co na pewno nie będzie trudne) wiele przekrętów i to, że wiele osób zarobiło przy tej budowie nielegalnie mase pieniędzy kosztem budżetu (jednym słowem: ukradło).
I okaze się, że jedynym podmiotem zainteresowanym stadionem, a który niczego nie ukradł była właśnie Wisła, bo mądrze unikała jakiegokolwiek mieszana się do budowy.
ps.
nie jestem prawnikiem. Czy ktoś wie, jak sprawa stadionu można zainteresować prokuraturę? Czy trzeba czekac aż ona sama się sprawa zainteresuje?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|