|
Gdyby nie karnety to spokojnie można by zwinąć się z tego stadionu na te 4 ostatnie mecze w tym roku , oczywiście wydając wcześniej stosowne oświadczenie by każdy 'adamiak' mógł się przekonać co tu na prawdę jest grane.
A tak jest problem.Mimo wszystko jak Wisła zgodzi się na 1 procent od ponad 500 mln to jak dla mnie Basałaj może być jednym z największych szkodników na stanowisku prezesa.
Ten stadion może jest wart 2/3 z tego i to przy ugodowym podejściu klubu.
Gdyby przez te lata inflacja szalała, materiały nagle zdrożały, robocizna itp - ok.Tyle że nic takiego miejsca nie miało.Cena ponad 500 mln(przy niedokończonym stadionie) jest wynikiem TYLKO działalności miasta - czy świadomie to było robione czy to tylko burdel - nie wnikam.
Natomiast w życiu Wisła nie powinna zaakceptować tej kwoty jako tą od której naliczany będzie czynsz.
ps - pomijam już te powierzchnie komercyjne - ten stadion to może być finansowa mina więc 100 razy przemyśleć co się podpisuje bo można na tym wyjść gorzej finansowo niż grając na Hutniku.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 27.10.2011 o godz. 17:08.
|