Moim zdaniem, nie ma się co srać do chłopaka. Już przed przyjściem do Polski miał u siebie ciężko, bo w Izraelu Polaków się nienawidzi. Potem były te "afery" z jego grą w izraelskiej kadrze, ale jakoś nikt nie pamięta teraz, że niby go powoływali, a potem nagle się okazywało, że jednak nie itd. Potem jego były trener mówił o nim, że teraz ma grać dla narodu odpowiedzialnego za holokaust itd. Nic dziwnego, że mógł się zachowywać trochę dziwnie i mieć mętlik w głowie. To nie jest showman, któremu zależy na byciu na pierwszych stronach gazet. Niemniej teorie, że teraz nie jest kontuzjowany i nie gra, bo np. mu się nie chce, albo chce odejść są po prostu debilne. Dziennikarze je wymyślają, bo wiedzą, że naiwna dzieciarnia nabije im klików/ komentarzy, ale ludzie! Nie dajcie się zwariować i dajcie mu żyć. To najlepsze co możemy dla niego zrobić. Ja wiem, że to żyd, ale trzeba mu zaufać.
