Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20053
Stary 27.10.2011, 09:19
dynek.pl napisał(a):Wyświetl post
Z drugiej strony prawda jest taka, ze Polska to chyba jedyny kraj na swiecie gdzie stadiony dla klubow pilkarskich sa budowane przez samorzady loklane. Gdyby nie Majchrowski otumaniony wizja euro to gralibysmy na obiekcie jak w Szczecinie, Lodzi czy Chorzowie. To, ze ten stadion ma tyle niedociągnięć to rowniez wina Wisly SSA, ktora w ogole
nie interesowała sie ta budowa, a prezentowała postawę, ze nam się należy. Stadion ma bardzo duze zaplecze, ktora trzeba umiec wykorzystac ale jesli jedynym pomyslem klubu na zarabianie na stadionie jest podniesienie cen biletow i karnetow to nie ma o czym mowic.
Po pierwsze - w wielu europejskich krajach samorządy budują stadiony. Tylko wielkie kluby budują je sobie same - ale nawet Realowi władze Madrytu pomagały (w krytycznym momencie kupując za astronomiczną kwotę grunt pod stadionem, żeby klub spłacił długi).

Po drugie - Wisła miała bardzo małe możliwości wpływania na projekt stadionu, więc dlaczego ma brać za obecne g.wno odpowiedzialność? Podstawowym problemem są chyba obiekty biurowe. Za dzierżawę całości, czego chce miasto - trzeba płacić 3% wartości obiektu rocznie.

Pasy płacą 2 mln, ale za cały Kaufland - włącznie z powierzchnią komercyjną. A my za tą całość mamy zapłacić 16,5 mln złotych. I to przy założeniu, że koszt stadionu - 550 mln - nie uległ zmianie. Jest więc "delikatna" manipulacja w tym artykule - Wisła ma nie płacić 2 (w zasadzie 2,5) razy więcej, niż Pasy. Tylko ponad 8 razy drożej. Ot, taka drobna różnica.

Po trzecie - nikt nie pytał Wisły, czy chce tak dużej powierzchni biurowej. Bo niby kto ją wynajmie? Może i lokalizacja nie jest najgorsza, ale jak tam dojechać? Która firma tam się przeniesie? Na ul. Reymana nie da się wjechać, na Reymonta miejsc parkingowych jak na lekarstwo. Można niby podjechać tramwajem od strony Błoń, ale też nie jest to najlepsze rozwiązanie (linia na Cichy Kącik kursuje rzadko, w dodatku marne połączenie z dzielnicami-sypialniami, trzeba się przesiadać).

Więc wiadomo, że Wisła chce tylko wynajmu powierzchni sportowej, za 1% wartości odtworzeniowej. Ale i tu nie ma jasności. Czemu nie możemy mieć zniżki - takiej, jaką ma m.in. Amika? Przecież promujemy miasto. Miasto może stać się naszym sponsorem, za np. 1 mln złotych rocznie - płatne w formie barteru - czyli płacimy za stadion o 1 mln zł mniej. Do tego Majchrowski do niedawna (a może nadal tak jest) utrzymywał, że loże VIP należą do części komercyjnej. Przy takiej interpretacji opłata 5,5 mln zł rocznie może być zbyt wygórowana - sam wynajem lóż na sezon mógł docelowo przynieść 1-2 mln złotych.

W dodatku Wisła jest w lepszej pozycji negocjacyjnej. To miastu pali się grunt pod nogami. My mamy starą umowę, która może jeszcze obowiązywać. Nikt sobie też nie wyobraża, żeby był inny najemca stadionu - bo i kto to ma być? Miasto jest skazane na Wisłę i na R22 świetnie o tym wiedzą. Próbują więc wycisnąć jak najwięcej. I trudno się im dziwić.

Z drugiej strony miasto wykorzystuje prasę jako element nacisku. I też nie ma co się obrażać - to część negocjacji. Mało elegancka, ale być może skuteczna.

Spokojnie, w końcu dojdzie do porozumienia. Obie strony są na siebie skazane.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując