Matijas napisał(a):

|
Nie ma co płakać i, po tym poście, skakać sobie do gardeł. To moja opinia, mam nadzieję, że trafi do tych zaślepionych. Dajmy pracować Maaskantowi, choć nie jestem "jego fanem". Bojkotujcie weszło i inne warszawskie ścierwa, WSPIERAJCIE SWÓJ KLUB.
|
Otóż ja mam nadzieję, że po następnym okienku transferowym w Wiśle będzie jeszcze mniej rodaków. Konkretnie o dwóch. Młodzi to inny temat, ale to co pokazali Garguła z Boguskim zasługuje na osobny komentarz.
Weźmy Rafała - dostaje piłkę na wprost bramki, bramkarz z boku, tyle że za daleko żeby dobiec - wystarczy zrobić wślizg. Co robi nasz Messi? Rozkłada ręce i odbiega. Zadowolony, że nie pobrudził spodenek.
Mam nadzieję, że obu bumelantów nie zobaczę już w Wiśle po tej rundzie. Nigdy. Od dawna nie potrzeba umiejętności żeby u nas grać, ale żeby nie mieć i umiejętności i ambicji to już przegięcie pały. Dla Garguły to zresztą recydywa. Pozostaje pytanie - na co oni się oszczędzają? Na Real Madryt? Przecież jak Małecki i Melikson wyzdrowieją, to te nędzne piłkarzyny trawy nie powąchają.
No, ale dali jasny przekaz Maaskantowi i mam nadzieję, że spotka się on z odpowiednią reakcją.
Dla odmiany taki Czarek Wilk jako jedyny kopał się z tymi kołkami z Limanowej i ani razu nie odpuścił. Asekurował Czekaja i Diaza, walczył w środku pola - a przecież ma do pierwszego składu o wiele bliżej niż nasze asy...
Następnym razem kiedy będziecie zastanawiali się czemu gra stary holender zamiast naszych przypomnijcie sobie ten mecz. Holendrzy przynajmniej coś umieją, a wyjebane na wszystko mają może nawet mniej niż rodacy.