|
Najlepsze kluby rosyjskie i ukraińskie to w większości rodzimi piłkarze (dużo wychowanków) wzmocnieni niezłymi piłkarzami z zagranicy. A Rosjanie i Ukraińcy nie są jakimiś wybitnymi piłkarzami, raz na jakiś czas awansują na mistrzostwa, na palcach jednej ręki można policzyć ich w lepszych ligach. Podobnie jak Polacy. A kluby sukcesy mają nieporównywalne z naszymi. Nieporównywalne też z APOEL-em czy Odense. Wydaje mi się, że ich system, taki Zidanes y Pavones dla ubogich będzie próbowała powtórzyć Legia.
W Warszawie są tylko kibice Legii i JW:
|