Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#484
Stary 25.10.2011, 22:37
Wy się śmiejecie, ja się martwię. Wiadomo: obsada na Podbeskidzie była obstawiona. Scenariusz ustawiony. W 33 minucie Lamey fauluje niezawodnego dotąd Króla, wdziera się w pole karne i teatralnie pada po dotknięciu Łatki. Karny, bramkę strzela Biton.

62 minuta: 3-metrowy spalony Iliewa, rzecz jasna nie odgwizdany. 2-0.

78 minuta 45 sekunda - Jaliens z wyskoku pakuje Zajacowi palec w... oko, a Wilk dokańcza dzieło zniszczenia.

Lekko, łatwo przyjemnie.

A tu Amika bezczelnie też kupiła. Ergo: mogła podkupić naszych sędziów i przyjdzie nam zagrać uczciwie. Lipa. A może nawet będą gwizdać przeciwko nam? Tego nie pamiętają najstarsi górale, wszak nie od dziś wiadomo, że trzecim, rezerwowym strojem sędziowskim są uniformy w czerwono-biało-niebieskich barwach.

PS. Nie może być! Na weszło nie ma jeszcze ani słowa o skandalicznym przekręceniu Bytomia... Z pewnością ostrzą pióra, nie chcą napisać byle czego.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 25.10.2011 o godz. 22:39.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując