Wyświetl pojedynczy post
coonta
maurotanin
 
 
Od: 04.2004
Skąd: je wziąłem pewnie zapytacie :]

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 25.10.2011, 13:28
crux.a napisał(a):Wyświetl post
Koleżanki i koledzy, poczytajcie:
http://www.sport.pl/sport/1,86005,10...luchanie_.html
Głos rozsądku w aferze z sędziami i ani słowa o Wiśle (z wyjątkiem Małeckiego w roli przykładowego niepokornego).
Wiem, że nie ubicie tego portalu, ale tym razem naprawdę Stec się postarał.
Typowe szukanie kozłów ofiarnych, szukanie uczty dla pismaków (bo tak trzeba nazwać większość piszących), by mogli ujadać i kąsać.
Szczerze mówiąc, gdy oglądałem mecz z ŁKS-em, przy nie uznanej bramce na 2-2 sam miałem wrażenie, że napastnik wraca z pozycji spalonej. Dopiero powtórka wykazała, że ów asystent nie miał racji podnosząc chorągiewkę. Sędziowie są teraz pod ogromną presją, a zwłaszcza że zawalili na korzyść Wisły i wcale się nie zdziwię, że teraz pewne decyzje pod wpływem tej presji mogą być podejmowane na naszą niekorzyść. W tej nagonce padają wyraźne przesłania "Sędziowie pomagają Wiśle", a mało kto w medialnym szumie zauważa np. bramkę Franka na 1-0 ze spalonego, czy też nie odgwizdanie ewidentnego faulu Wawrzyniaka w polu karnym w Bukareszcie przy stanie 0-0. No to albo jesteśmy obiektywni, konsekwentni, traktujemy wszystkich wg jednej miary albo nie!!
Oglądając transmisję z Łodzi nie można nie zauważyć albo prędzej usłyszeć okrzyków zachwytów przy bramce Szałachowskiego na 1-0 i suchych określeń "gol, bramka" przy trafieniach Wiślaków. No to co jest - zasada "bijmy Mistrza" nawet dla mediów
Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
Odpowiedz cytując