Dariook napisał(a):

Szkoda ze w naszych szeregach nie ma ambitnych grajkow co by sie chcieli pokazac.
Czyzby zadowalala ich zabawa w naszym błocie? A moze gra w Naszej Wisle to poprostu szczyt marzen i zwięczenie piłkarskiej kariery, ot taka polska Barcelona
|
Zależy o kim mowa...
Lamey, Jaliens, Garguła, Pajlić piłkarsko dokonają u nas żywota. Dla odmiany Biton i Nunez starają się i walczą o angaż - niekoniecznie w Wiśle. Są też zwodnicy po prostu słabi, jak Kirm czy Jirsak.
Ostatnio jednak ambicji odmówić któremukolwiek z nich nie sposób. Umiejętności - jak najbardziej. Ale nie ambicji.
I to jest chyba największe osiągnięcie Maaskanta - zrobienie drużyny z tej zbieraniny.