PSYCHOLTSW napisał(a):

|
flamengista popieram poniekąd to co piszesz, ale myślę że jest tutaj tez duża wina piłkarzy... jak im się chce grać to widać to od razu, a jak nie chce im się grać to przechodzą koło meczu... to jest podstawowy problem Wisły, już nie jeden trener poleciał przez piłkarzy, patrz przypadek Petrescu... po meczu z fulham wydawało się że może coś się ruszy, ale chyba jednak nie...
|
W tamtym roku Lech godząc występy w LE i ekstraklasie nie zakwalifikował się do europejskich pucharów. My radzimy sobie lepiej, ale, mimo pozornie szerszej kadry, nie mamy składu do gry na wysokim poziomie na dwóch frontach, tym bardziej w obliczu tej plagi kontuzji, która nas dotknęła. Dlatego i tak jest ok.
I zupełnie z innej beczki... Do niedawna połowa forum uważała, że bez Meliksona Wisła nie będzie istniała. Teraz, kiedy go nie ma i w dodatku zabrakło Patryka, który bardzo przydałby się w obliczu tego co wyprawia Kirm, te same osoby dziwią się, że nasza gra nie wygląda rewelacyjnie. Panowie, troszkę konsekwencji.