bomba napisał(a):

|
Czy was naprawdę cieszą wygrane z pomocą sędziów? Czasów Kasperczaka nawet nie ma co przypominać, bo skład był nieporównywalnie lepszy niż teraz, ale już np. Skorża nie mógł liczyć na takie transfery jakie dostał Maaskant, a mimo to jego drużyna grała i punktowała lepiej. Gdyby chociaż obecna Wisła pod kierunkiem Holendra się rozwijała to bym nie miał pretensji, jednak minęło 1,5 roku, a postępu nie ma żadnego. Wiem, że mocno mi się za to co napiszę dostanie, ale trzeba zacząć się rozglądać za nowym trenerem. Te niezasłużone punkty w ostatnich 2 meczach (Jaga, ŁKS) zacierają rzeczywisty obraz, a prawda jest taka, że Robert Maaskant jest po prostu słabym szkoleniowcem. Mistrzostwo oczywiście cieszy i nikt nam go nie zabierze (ani trenerowi), ale ile za czasów "cupiałowskich" było sezonów z gorszą średnią punkty/mecz? Jeden? Zostawić dyrektora sportowego (bo transfery mimo holenderskich dziadków udane), a Roberta jak najszybciej zmienić, bo z taką grą jaka jest nie ugramy nic w lidze ani pucharach.
|
Na Petrescu też psioczyliście, a teraz większość z was chciałaby żeby wrócił. Czy wy nie potraficie zauważyć, że jaki trener by nie był Wisła i tak gra kaszankę?
Jak narazie Maaskant jest skuteczny, zdobył mistrzostwo a teraz traci jeden punkt do lidera. Awansował też do grupy Ligi Europejskiej, był blisko upragnionej Ligi mistrzów. Drużyna w której co pół roku gra w pierwszym składzie pięciu nowych piłkarzy nigdy nie będzie grała super piłki, trzeba poczekać.