flamengista napisał(a):

Caniego to podejrzewam, że pod poduszką ma schowaną jarmułkę. Miał piłkę meczową, a tu taki klops.
Pasy zdobyły jednak cenny punkcik, nie wiem czy ich rywale o utrzymanie (BOT, Podbeskidzie, ŁKS) będą potrafiły ograć Polonię. W dodatku to pierwsze punkty (punkt) zdobyte u siebie, więc tym większy sukces.
|
Też tak uważam. Kiedy wychodziłem z pracy była 68-ma minuta i 0:0. Szkoda, że wynik się utrzymał. Wielka szkoda.
Osobiście marzyłem o karnym z kapelusza dla Polonii w 93-ciej minucie, którego na bramkę zamieniłby Baszczyński.