Drodzy Warszawiacy: w ogóle nie pisałem tego do Was, więc czemu ze mną polemizujecie

Przecież piszę, że się nie dogadamy. Pisałem, by zachęcić do zakończenia dyskusji - a widzę że efekt przeciwny. Wątek się zupełnie rozjechał na OT.
Żeby nie było, że ze mnie "Stolicożerca": właśnie trzymam kciuki za pewien warszawski klub
