Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6519
Stary 24.10.2011, 16:15
Jak dla mnie podstawowym mankamentem Wisły, z którego implikują się inne, jest gra bez piłki, a właściciwe jej brak. To właśnie w tym elemencie gry upatruję powody, dla których mamy problemy z grą kombinacyjną, dokładnością podań czy kiepską umiejętnością wychodzenia spod pressingu. Również straty wynikają z tej przypadłości.
Nie może być tak, że zawodnik środka pola, na ten przykład Wilk, otrzymuje podanie i zastanawia się, co z piłką zrobić, bo nie ma komu podać. Bo albo jeden ma obrońcę na plecach i nie potrafi się uwolnić, drugi jest schowany za obrońcami, a trzeciemu nie chce się pokazać do gry.
I tak jest we wszystkich formacjach - pomocnicy nie pokazują się obrońcom, a napastnicy pomocnikom.
Tymczasem zawodnik, który dostaje piłkę, powinien mieć komfort posiadania co najmniej dwóch wolnych zawodników na dogodnych pozycjach. Tylko wtedy może, zanim przyjmie podanie, mieć już koncepcję, jak i komu ją zagrać. A tego u nas nie ma, bo nasi po prostu... nie biegają.
Zwróćcie uwagę na ten aspekt naszej gry w następnym meczu. Zwróćcie uwagę, co się dzieję np. z Bitonem, Kirmem czy Ilievem, jak Wilk czy Nunez dostanie piłkę od któregoś z naszych obrońców. Najczęściej opierają się plecami o obrońców drużyny przeciwnej i czekają, aż im piłka doturlika się do nogi. W efekcie są najczęściej wyprzedzani przez obrońców. Bardzo dobrze było to widać w ostatnim meczu na przykładzie Ilieva i Bitona.
Tymczasem odskok od zawodnika kryjącego, odegranie klepą i wyjście na pozycję to ABC futbolu...
Jestem przekonany, że większość naszych błędów, strat czy niecelnych podań, bierze się właśnie z fatalnej gry bez piłki...
Ostatnio edytowane przez willow : 24.10.2011 o godz. 16:49.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując