westersyl napisał(a):

|
Moim zdaniem Czarek Wilk popełnia czasami jeden podstawowy błąd. Mianowicie zaczyna rozglądać się gdzie podać piłkę dopiero gdy ją otrzyma, traci wtedy czas, i zdarzają się starty.
|
Wczoraj było widać,że przy lepszym zespole, technicznym, facet nie miałby nic do powiedzenia. Strasznie gra siłowo. Czasami jego interwencje sprawiają wrażenie takich nieprzemyślanych. To do jednego doskoczyć,to do drugiego ale jakoś bez większego celu to wszystko. Odbiera piłkę ale za mało z tego pożytku niż powinno być.
westersyl napisał(a):

|
Dlatego on musi wiedzieć gdzie podać piłkę już przed jej otrzymaniem, musi mieć oczy dokoła głowy.
|
Gdyby tak miał to nie byłby w dalszym ciągu młodym zdolnym,dla którego Wisła to maksimum możliwości.
Nasza obrona jest karygodnie słaba. Ciężko się dopatrywać jakiś plusów w jej grze. Nie byłoby zamieszania ze spalonym dla ŁKS-u gdyby nie iście A klasowe zachowanie naszych obrońców. Zobaczcie co oni wymodzili. Przerażanie. Pozostając jeszcze w kontekście spalonych, Biton w pierwszej połowie też nie był na spalonym a sędzia odgwizdał. Licha praca sędziów każdego dosięga, dlatego nie ma co płakać nad tym nieuznanym golem dla ŁKS-u. Za tydzień mogą uznać bramki,których nie będzie. Taki poziom. Z naszej perspektywy problemem jest to co wyprawiają obrońcy.