Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17182
Stary 24.10.2011, 10:35
Jestem chłopak z wioski, więc napiszę prostym językiem: zamieniłbym wiele takich sędziowskich pomyłek jak wczoraj na jedną poprawną: właściwą decyzję M. Rileya w Atenach w 2005 r., w przeklętym, niesłusznie przegranym meczu z Grekami. Prawidłowy, skradziony gol Marka Penksy na 2:2 dawał nam Ligę Mistrzów! Czy którakolwiek z polskich drużyn została bardziej orżnięta niż Wisła wtedy?

A jeśli chodzi o "pracę" arbitrów to jestem od dawna zwolennikiem wprowadzenia sędziego video, który również miałby słuchawkę + mikrofon i mógłby informować głównego, co się dzieje. Decyzja głównego byłaby oczywiście nieodwołalna. A tak? Można wprowadzić nawet dziesięciu baranów, pardon - sędziów bramkowych, a niewiele to da. Przerwy w meczu - i tak są, gdyż protestują zawodnicy (wolałbym, aby ten czas sędzia poświęcił na konsultacje z asystentami).

Ostatnie kolejki ligowe w Polsce pokazały, że zamiast niektórych sędziów mógłby prowadzić mecz przysłowiowy zezowaty Bolek spod budki z piwem. "Spalone" podanie do Frankowskiego, nieuznany gol ŁKS-u, gra w siatkówkę legijnego Żewłakowa, naciągany karny dla Podbeskidzia, 6 goli ze spalonych Amiki, niesłuszny remis w meczu Polonia-Górnik... lista jak z kroniki policyjnej. A potem mistrzem Polski zostaje przypadkowa drużyna po nieuczciwie zdobytej, "zwycięskiej" bramce z Ruchem, podczas gdy jednocześnie jej głównemu rywalowi nie uznaje się prawidłowego gola (strzał Głowackiego).

Summa summarum: jeśli ci "sędziowie" wykonują na co dzień jakąś inną pracę, to najgorszego wroga bym do nich nie wysłał. Oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić.

Edit: Marszałek - też jestem zdania, że "zawalone" mecze powinny odbywać się jeszcze raz na koszt sędziów. Być może uderzenie "po kieszeni" spowodowałoby cudowne poprawienie wzroku arbitrów i większą uwagę podczas meczu. Przecież niejeden pracownik może zostać ukarany lub wylecieć z roboty, jeśli źle pracuje - dlaczego sędziów (przynajmniej większość) to omija?

Sartre - ani myślę bronić pomyłek sędziowskich. W pucharach jest to szczególnie bolesne. Nas przekręcił Riley w Atenach. Was też oszukiwano. Pamiętasz jak pewien sędzia w meczu Szachtar - Legia podyktował karnego przeciw wam za faul na 17. metrze?
Powód: Za dużo tych pomyłek
Ostatnio edytowane przez el Nuero : 24.10.2011 o godz. 10:49.
Odpowiedz cytując