Sartre napisał(a):

Co do błędów sędziowskich: ja rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale dla mnie osobiście jest KOLOSALNA różnica między nabitą ręką cofaną do ciała*, której sędzia nie zauważył lub uznał że nie była celowym zagraniem, a zobaczeniem spalonego, którego nie było. To nie jest tak, że sędzia nie zauważył. To jest tak, że sędzia zobaczył coś, czego nie ma! Oglądałem tę końcówkę i jak zobaczyłem co się stało, to byłem w szoku - to było wyraźne, że tam nie było spalonego, nie o centymetry, ale o metr. Poczuj taki błąd - mieć takie zaburzenie wzroku, żeby zobaczyć coś, czego nie ma, żeby zamienić miejscami piłkarza w białej koszulce i piłkarza w niebieskiej - o metr! Faul, że piłkarz uwieszony na bramkarzu wpada z nim do bramki uniemożliwiając skuteczną interwencję też subtelny nie był. No bo gdzie miał się patrzyć sędzia? W trybuny? Na tego, co piłkę kopnął, a już olewał gdzie ona leci? Liniowy wiązał buty? Też gigantyczny błąd, z gatunku takich, że sędzia musiał dostać porażenia mózgowego w tej chwili. Dla mnie jest jednak różnica, bo o ile pewnych rzeczy można nie zauważyć, to w takich sytuacjach można się spytać - po cholerę ci goście w czarnym w ogóle biegają po boisku? Bo żeby czegoś takiego nie zauważyć, trzeba po prostu zajmować się czymś innym, niż pracą do której się zostało wynajętym.
|
Tak nawiasem mówiąc, to nie wiem czy zauważyłeś kiedykolwiek, że inaczej widzi się pewne sytuacje z poziomu boiska, a inaczej z kamery ustawionej gdzieś wysoko. Inaczej widzi się z tego samego poziomu, co piłkarze, gdy jeden zasłana drugiego, a inaczej z góry gdy wszystko widac jak na dłoni. Jasne jest, że sędzia wczoraj na ŁKSie sie pomylił, ale nie sugeruj, że ta pomyłka była celowa. Moge usprawiedliwić sędziego, który w tłoku pod bramką nie widz nieczystego zagrania, nie mogę usprawiedliwić FIFA, że nie chce wprowadzić analizy video.