Doprawdy o co te kłótnie. Że jeden z drugim powiedział coś nie tak na Wisłę a dobrze wspomniał o Legii?No i co z tego. Kim są co to piszą czy mówią?Gdzie grali,co osiągnęli w piłce?Wiecie,bo gadać to można wszystko.
Krytykować bardzo łatwo,ale już wyszkolić sędziów, aby chociaż widzieli spalone niezwykle trudno. W naszych realiach chyba niemożliwe. Przypominam,że w pierwszej połowie odgwizdano spalonego Bitona na którym nie był. Nie dziwi więc,że widzieli też spalonego tam gdzie go nie było. Ot loteria. Raz zagwiżdże tak a raz tak. Do nauki,bo ta liga zaczyna być coraz bardziej nędzna.
Mecz w tak zawalony jak wczorajszy z ŁKS-em, wcześniejsze Polonii z Górnikiem i wiele wiele innych, powinny zostać powtórzone. Na koszt sędziów,czy PZPN-u, nie wiem kto się tym zajmuje. Bo inaczej będzie takie machanie chorągiewką jak się podoba i gwizdanie dla samego gwizdania.
Fajnie by było jakby dziś Parchate razem z Wojciechowskim nie wyszli kopać piłki
A co do Legii, czego się czepiacie,grają widowiskową piłę na wysokim taktycznym poziomie, do tego są postrachem Europy. A ich trener to miód malina, gra tak,że stadion pęka w szwach. Ciężko bilety dostać. I w życiu się nikt na ich korzyść nie pomylił. Proponuje to sobie wtłoczyć do głowy to i codzienność będzie dla co niektórych łatwiejsza.