Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6470
Stary 23.10.2011, 21:51
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Ale to nie jest sprawa, że ten system się nie sprawdzi. Na pewno da się tak grac, tylko kosztem odchodzenia od systemu, jaki od roku Maaskant próbuje wdrozyć.
Czy powinien, dla doraźnego wyniku rezygnowac z tego, co robi od roku, a co w koncu musi jeszcze lepiej zatrybić (z tymi czy z lepszymi wykonawcami)?
Takie ustawienie systemem 4-4-2 (dobrym na polską buraczaną) wbrew obecnemu 4-3-3 i to od samego początku meczu byłoby przyznaniem się Maaskanta, że nie potrafi poradzic sobie z zadaniem jakie mu powierzono, czyli wpojeniem Wisle nowoczesnego futbolu.
Grając systemem 4-4-2, który jest dobry na polską ligę skazujemy się nieuchronnie na to, że nie uczymy sie w praktyce gry nowocześniejszej i świadomie budujemy ekipę, która nawet w kwlaifikacjach do europejskich pucharów będzie skazana na łatwy oklep od średnaków. To należało już zmienić za czasów pierwszego Kasperczaka, bo o ile w lidze odnosiliśmy zwycięstwo za zwycięstwem to w Europie, poza jednym sezonem odpowiedzią na 4-4-2 były kolejno Vaalerenga i Tbilisi.
Przyznam, że osobiście bedę rozczarowany jeśli Maaskant zechce któregos dnia grac w jakimkolwiek meczu ligowym czy pucharowym 4-4-2. Bedzie to oznaczało wywieszenie białej flagi.
Oklep od Valerengi czy Tibilisi nie był według mnie spowodowany systemem 4-4-2. Przypomnę, że tym samym systemem bęcki dostawały od nas silniejsze ekipy, choćby Parma, Schalke czy o mały włos Lazio.
Do każdego systemu potrzeba wykonawców, a Kasperczak wtedy miał idealną drużynę pod 4-4-2 i zmiana na inny system byłaby głupotą.
Obecnie nie mamy wykonawców do 4-4-2. Nie mamy skrzydłowych oprócz Meliksona, nie mamy dynamicznych bocznych obrońców z płucami jak miechy. Dlatego gramy innymi systemami.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując