Cała ta afera z sędziami sprzyjającymi Wiśle wcale a wcale mnie nie denerwuje. Przeciwnie. Odczuwam satysfakcję. Nie lubią nas media stołeczne. Trzymają kciuki za porażki. I wkur.ia ich fart, jaki ostatnio mamy (a mamy). I martwi ich myśl o tym ,co to będzie, jak zaczniemy grać lepiej (a zaczniemy). Kompleks, koledzy, klasyczny kompleks niższości. Ja nawet ich rozumiem
