A mi się gra Wisły całkiem podobała dzisiaj tzn. jeżeli chodzi o atak - sporo fajnych kombinacji, miło było to oglądać. Od dawna nie widziałem tylu składnych, szybkich i celnych podań. Już po kilku minutach miałem przeczucie, że to wygramy, mimo straconej szybko bramki. Może to zasługa przeciwnika, szczęścią, a może jakaś jaskółka?

Oczywiście obrona dalej kiepsko, a przy bramce na 2:2 to nawet szkoda gadać bo musiałbym kilku zwyzywać. Martwi tylko, że znowu do zwycięstwa potrzebna była pomoc arbitra, cieszą 3 punkty.