|
A Ja uważam że pomogła bramka ... Frankowskiego, ta ze spalonego z bieżącej kolejki. Pewnie sędzia bał się powtórki że stronniczo uzna gola dla gospodarzy (ŁKS-u) i gwizdnął błędnie spalonego z korzyścią dla Nas. mieliśmy szczęście ale wielokrotnie byliśmy przez sędziów krzywdzenie więc te rozważania nie mają sensu czy to dobrze czy źle. Jasne że dobrze bo mamy 3 punkty.
Problem jest w grze. W jej jakości. Przesypiamy pierwsze 25 minut i to jest wina trenera, no bo niby kogo ?
Co do personalijów to pierwsza bramka to Jaliens do Lamey'a, hahaha. Pewnie trochę łyso niektórym. Co nie zmienia faktu że to nasze słabe ogniwa. Przypominam krytykom że cały czas gramy bez Meliksona i Jovanovicia (ten mimo że obrońca potrafiłby przenieść ciężar gry do przodu), Małeckiego i Sobolewskiego. Mamy więc na wiosnę niezłe rezerwy i je wykorzystamy do pierwszej jedenastki. Będą i transfery, a teraz jesteśmy wice-liderami i mamy 1 punkt straty do lidera reszta ... jak u Shakespeare'a ...jest milczeniem.
________________________________________
Mamy 3 punkty i skupmy sie na kolejnym meczu. Dalej gramy z Podbeskidziem i chciałbym wreszcie zobaczyć dłużej Genkowa obok Bitona i to skutecznie grających. Takie małe życzonko.
Ostatnio edytowane przez milosz : 23.10.2011 o godz. 16:12.
|